Użytkownik Tomasz Machalski napisał:
>>Nic nie jest warta, nawet nowa. Komputery na wężu należy omijać
dużym
>>łukiem chyba, że masz trzecią dodatkową rękę...
> Mam wrażenie, że teraz trochę przesadziłeś.
Może trochę... ale to nie tylko moja opinia.
> Z góry zaznaczam, że używam
> komputera na ręce, żeby nie było... Ale nie jestem zwolennikiem
rozwiązań
> typu "wszystko na rękach" - komputer, kompas,
głębokościomierz, może jeszcze
> tabliczka (taka z odwracanymi stronami, na gumkach). Prawdą jest, że
> wynurzanie z konsolą w ręce jest mniej wygodne, zwłaszcza jak się
targa
> latarki, bojki itp.
IMHO komputer na wężu może sprawdzać się wyłącznie w najprostszych
nurkowaniach rekreacyjnych, gdzie nie stosuje się kołowrotków, latarek,
itp - czyli generalnie ma dwie wolne ręce.
Już samo wynurzanie na kołowrotku skutecznie uniemożliwia korzystanie
z komputera na wężu, kiedy w prawej ręce masz kołowrotek, a lewą
obsługujesz inflator. Komputer mocowany na ręce możesz stale
kontrolować, a zamocowany w konsoli już nie. Kompletna porażka.
Widziałem już nurków, którzy dali się podpuścić na komputer na wężu,
a potem próbowali go gumkami do ręki mocować...
--
Konrad Dubiel
kon...@dubiel.eu.org