NURKOWANIE

Forum dla prawdziwych nurków
It is currently January 6, 2009, 3:49 am

All times are UTC





Post new topic Reply to topic  [ 8 posts ] 
Author Message
PostPosted: 2004-01-28 11:09:40
Online
Registered User

Joined: 2004-01-28 11:09:40
Witam serdecznie płetwologów i płetwolożki,
Piszę w depresji i proszę o radę, może są tu jacyś wirtualni lekarze,
niechby
chociaż znachorzy nurkowi (albo tacy, którzy znają kogoś, do kogo można
by się
bezpośrednio zwrócić). W sierpniu ubiegłego roku, po kilku miesiącach
rozgorączkowanego oczekiwania (i ogromnego "podekscytu", jak mawia
moja
dziewczyna), wylądowaliśmy w Hurghadzie, z niezłomnym głównym
postanowieniem:
od teraz będziemy nurkami! Reszta, piramidy, cuda architektury,
cywilizacyjnego
windowania się człowieka do obecnego poziomu (barbarzyńcy) miały być
tylko
dodatkiem i przygrywką. Nic nie zapowiadało porażki (ale przecież nigdy
nie
zapowiada). No i teraz ta dramatyczna dla mnie część historii: pierwsze
zejście
pod wodę, ogromny ból w uszach już na głębokości 1 m, rozpaczliwe próby

wyrównania ciśnienia przez zatkany nos, ból, jednak determinacja (przecież

muszę!), w końcu schodzimy, ból jakby mniejszy. 40 min na głębokości 10
m, 40
min, które zaważyły o tym, że zapomnieć o tym nie mogę i że teraz do
Was się
zwracam. Jak mogły wyglądać te minuty, wiecie najlepiej, nie będę o nich
pisał.
Po wyjściu na powierzchnię poczułem, jakby korkiem zatkano mi prawe ucho,
głucho; mój instruktor twierdził, że takie rzeczy przy pierwszym razie
się
zdarzają. Owszem, ale nie powinny się zdarzać czerwone z tego ucha wycieki,
i
tu jego mina zrzedła i to wyraźnie. Po dokładnym obejrzeniu błony
bębenkowej
Wojtek oznajmił, że jest ona wyraźnie naruszona, fioletowo-czarna i że o
dalszym tego lata nurkowaniu, w moim przypadku, mowy być nie może. Anię
przekonałem, by zrobiła choć Scubę, wypadła świetnie (Aniu, wiesz, że
jestem z
Ciebie dumny!). Wojtek skłaniał się do diagnozy, że opłakany stan mojego
ucha
bierze się z nadmiernej chęci wyrównania (na siłę), może z
nieumiejętności i że
nie mam się czym przejmować - za rok będzie lepiej. Zaordynował aspirynę
i
poradził jednak po powrocie do kraju skonsultować rzecz z laryngologiem. Tak

też zrobiłem. Okazało się, że leczenie doraźne (antybiotyk, jakiś
aerozol do
nosa) nie załatwi sprawy, że problem jest poważniejszy: skrzywiona prawa
przegroda nosowa, ergo: zmniejszona drożność kanału. Wczoraj odwiedziłem
laryngologa po raz drugi. Kilka dni temu na basenie 4 m ponowiłem próby
wyrównywania, szło to równie topornie, z początku dramatycznie niedobrze,
potem
nieco lepiej. Niepokój wszak pozostał. Po paru dniach od tych prób
odczułem
lekki dyskomfort w feralnym uchu, nawet nie ból, po prostu inaczej je czułem

niż lewe. Postanowiłem udać się do laryngologa, tak na wszelki wypadek.
Aha,
jeszcze jedno. Wcześniej, na początku grudnia przeszedłem dość ostrą
infekcję.
Dwie kuracje antybiotykowe nie pomogły, mam podwyższone gorączkę (stan
podgorączkowy od miesiąca, ok. 37 stopni), ciśnienie (140/80 mm Hg; ostatni

pomiar, w sobotę: 137/76 mm Hg, tętno: 58/min; nie za niskie, skoro nie
uprawiam obecnie żadnego sportu?) - internistka stwierdziła początek
nadciśnienia :( (w tym roku skończę 28 lat!, zawsze uważałem się za
wzór
zdrowia, do cholery!), biorę na nie od miesiąca leki (raczej nie skutkują),

były wątpliwości co do wyniku EKG, ale po osłuchaniu przez drugą
internistkę o
nich zapomniano (niby problemu nie usłyszano), zrobiłem badanie moczu, krwi
(również na ewentualność nadczynności tarczycy) - nic nie wykazały (mój
lekarz
twierdzi, że jeśli dalej będę zgłaszał jakiś problem, położy mnie do
szpitala,
na kompleksowe badania). I teraz to, co powiedział mi wczoraj laryngolog:
gorączka może być wynikiem tlącej się od miesiąca infekcji (istnieje
możliwość,
że antybiotyki nie trafiły w patogen) - by się upewnić, należałoby
wykonać
wymaz z jamy ustnej - ale może też być związana z problemem sercowym,
podobnie
jak nadciśnienie, co należałoby wyeliminować, chcąc dociec przyczyny
mojego
kiepskiego samopoczucia. W Internecie piszą, że niewielką gorączką może
się też
objawiać chroniczne zmęczenie, w co nawet skłonny byłbym uwierzyć
(http://hermes.umcs.lublin.pl/users/anna/chronicz.htm): pracuję 130 km od
miejsca zamieszkania, codziennie dojeżdżając (spod Łodzi do Warszawy), a
to na
pewno nie sprzyja zdrowiu. A teraz wreszcie moje pytanie: laryngolog
zasugerował, jeśli rzeczywiście marzę o nurkowaniu, poprawić operacyjnie
przegrodę nosową, wpierw się szczepiąc na żółtaczkę i takie tam.
Ponieważ
jednak nie zna się on na medycynie sportowej, nie gwarantuje, że z
nadciśnieniem (albo sercem sypiącym się, czego też nie wykluczam, choć
dolegliwości z jego strony żadnych nie odczuwam) można w ogóle nurkować i
że
być może prostowanie przegrody nic nie da, bo i tak będę wykluczony. Czy
ktoś
może mi doradzić? Albo odesłać do kogoś, kto ma odpowiednie kompetencje?
(gadanie, odpłatne oczywiście, z laryngologiem, który nurkiem nie jest,
średnio
mnie zadowala) Jakie mam gwarancje, że decydując się kiedyś tam na zabieg
operacyjny, wyeliminuję problem, że nie pojawią się inne i że
rzeczywiście
udrożnię kanał i bez problemu będę mógł zrealizować swoje (nasze, z
moją
dziewczyną) marzenie? (A o tym, jak wielkie to może być marzenie, nie
muszę Was
przekonywać.) Czy z nadciśnieniem można schodzić pod wodę? Wybaczcie, że
tak
się szczegółowo, ekshibicjonistycznie rozwodzę, ale chciałem całościowo

przedstawić problem. Jestem zmęczony: pracą, ciągłymi badaniami,
niepewnością.
Wciąż kołacze mi się myśl: stary, przestań marzyć, czas sobie wybić z
głowy
szalone pasje. Rzeczywiście może czas...
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl


Top
 Profile
 
PostPosted: 2004-01-28 11:25:44
Online
Registered User

Joined: 2004-01-28 11:25:44
Witam
Zaznaczam nie jestem lekarzem ale mam jak ty skrzywioną od dzieciństwa
przegrodę nosową.
Na podstawie tego moge stwerdzic że moja skrzywiona przegroda nosowa nie ma
nic wspólnego z przedmuchiwaniem się.Powiem,że wręcz przeciwnie - nie
muszę
dmuchać w nos,starczy przełknięcie sliny.
Twój problem tkwi w innym miejscu a nie w przegrodzie nosowej.mysle że w
uchu które powinien zobaczyć doświadczony laryngolog nurek i niewyleczonej
cały czas infekcji.
Pozdrawiam
ML
PS.Nie martw sie, też sie boje tej operacji choć juz nieraz do niej mnie
namawino.Można z tym żyć nie odczuwając żadnego dyskonfortu,no chyba że
masz
katar i ta większa dziurka ci sie przytka :-)
PS.Nie namawiam do niczego decyzje podejmi sam
Użytkownik "marcin" <marcin_mruwczyn...@poczta.onet.pl>
napisał w wiadomości

- Hide quoted text -- Show quoted text -> Witam serdecznie płetwologów i
płetwolożki,
> Piszę w depresji i proszę o radę, może są tu jacyś wirtualni
lekarze,
niechby
> chociaż znachorzy nurkowi (albo tacy, którzy znają kogoś, do kogo
można by
się
> bezpośrednio zwrócić). W sierpniu ubiegłego roku, po kilku
miesiącach
> rozgorączkowanego oczekiwania (i ogromnego "podekscytu", jak
mawia moja
> dziewczyna), wylądowaliśmy w Hurghadzie, z niezłomnym głównym
postanowieniem:
> od teraz będziemy nurkami! Reszta, piramidy, cuda architektury,
cywilizacyjnego
> windowania się człowieka do obecnego poziomu (barbarzyńcy) miały być
tylko
> dodatkiem i przygrywką. Nic nie zapowiadało porażki (ale przecież
nigdy
nie
> zapowiada). No i teraz ta dramatyczna dla mnie część historii:
pierwsze
zejście
> pod wodę, ogromny ból w uszach już na głębokości 1 m, rozpaczliwe
próby
> wyrównania ciśnienia przez zatkany nos, ból, jednak determinacja
(przecież
> muszę!), w końcu schodzimy, ból jakby mniejszy. 40 min na
głębokości 10 m,
40
> min, które zaważyły o tym, że zapomnieć o tym nie mogę i że teraz
do Was
się
> zwracam. Jak mogły wyglądać te minuty, wiecie najlepiej, nie będę o
nich
pisał.
> Po wyjściu na powierzchnię poczułem, jakby korkiem zatkano mi prawe
ucho,
> głucho; mój instruktor twierdził, że takie rzeczy przy pierwszym
razie się
> zdarzają. Owszem, ale nie powinny się zdarzać czerwone z tego ucha
wycieki, i
> tu jego mina zrzedła i to wyraźnie. Po dokładnym obejrzeniu błony
bębenkowej
> Wojtek oznajmił, że jest ona wyraźnie naruszona, fioletowo-czarna i
że o
> dalszym tego lata nurkowaniu, w moim przypadku, mowy być nie może.
Anię
> przekonałem, by zrobiła choć Scubę, wypadła świetnie (Aniu, wiesz,
że
jestem z
> Ciebie dumny!). Wojtek skłaniał się do diagnozy, że opłakany stan
mojego
ucha
> bierze się z nadmiernej chęci wyrównania (na siłę), może z
nieumiejętności
i że
> nie mam się czym przejmować - za rok będzie lepiej. Zaordynował
aspirynę i
> poradził jednak po powrocie do kraju skonsultować rzecz z
laryngologiem.
Tak
> też zrobiłem. Okazało się, że leczenie doraźne (antybiotyk, jakiś
aerozol
do
> nosa) nie załatwi sprawy, że problem jest poważniejszy: skrzywiona
prawa
> przegroda nosowa, ergo: zmniejszona drożność kanału. Wczoraj
odwiedziłem
> laryngologa po raz drugi. Kilka dni temu na basenie 4 m ponowiłem próby

> wyrównywania, szło to równie topornie, z początku dramatycznie
niedobrze,
potem
> nieco lepiej. Niepokój wszak pozostał. Po paru dniach od tych prób
odczułem
> lekki dyskomfort w feralnym uchu, nawet nie ból, po prostu inaczej je
czułem
> niż lewe. Postanowiłem udać się do laryngologa, tak na wszelki
wypadek.
Aha,
> jeszcze jedno. Wcześniej, na początku grudnia przeszedłem dość
ostrą
infekcję.
> Dwie kuracje antybiotykowe nie pomogły, mam podwyższone gorączkę
(stan
> podgorączkowy od miesiąca, ok. 37 stopni), ciśnienie (140/80 mm Hg;
ostatni
> pomiar, w sobotę: 137/76 mm Hg, tętno: 58/min; nie za niskie, skoro nie

> uprawiam obecnie żadnego sportu?) - internistka stwierdziła początek
> nadciśnienia :( (w tym roku skończę 28 lat!, zawsze uważałem się za
wzór
> zdrowia, do cholery!), biorę na nie od miesiąca leki (raczej nie
skutkują),
> były wątpliwości co do wyniku EKG, ale po osłuchaniu przez drugą
internistkę o
> nich zapomniano (niby problemu nie usłyszano), zrobiłem badanie moczu,
krwi
> (również na ewentualność nadczynności tarczycy) - nic nie wykazały
(mój
lekarz
> twierdzi, że jeśli dalej będę zgłaszał jakiś problem, położy
mnie do
szpitala,
> na kompleksowe badania). I teraz to, co powiedział mi wczoraj
laryngolog:
> gorączka może być wynikiem tlącej się od miesiąca infekcji
(istnieje
możliwość,
> że antybiotyki nie trafiły w patogen) - by się upewnić, należałoby
wykonać
> wymaz z jamy ustnej - ale może też być związana z problemem sercowym,

podobnie
> jak nadciśnienie, co należałoby wyeliminować, chcąc dociec przyczyny

mojego
> kiepskiego samopoczucia. W Internecie piszą, że niewielką gorączką
może
się też
> objawiać chroniczne zmęczenie, w co nawet skłonny byłbym uwierzyć
> (http://hermes.umcs.lublin.pl/users/anna/chronicz.htm): pracuję 130 km
od
> miejsca zamieszkania, codziennie dojeżdżając (spod Łodzi do
Warszawy), a
to na
> pewno nie sprzyja zdrowiu. A teraz wreszcie moje pytanie: laryngolog
> zasugerował, jeśli rzeczywiście marzę o nurkowaniu, poprawić
operacyjnie
> przegrodę nosową, wpierw się szczepiąc na żółtaczkę i takie tam.
Ponieważ
> jednak nie zna się on na medycynie sportowej, nie gwarantuje, że z
> nadciśnieniem (albo sercem sypiącym się, czego też nie wykluczam,
choć
> dolegliwości z jego strony żadnych nie odczuwam) można w ogóle
nurkować i
że
> być może prostowanie przegrody nic nie da, bo i tak będę wykluczony.
Czy
ktoś
> może mi doradzić? Albo odesłać do kogoś, kto ma odpowiednie
kompetencje?
> (gadanie, odpłatne oczywiście, z laryngologiem, który nurkiem nie
jest,
średnio
> mnie zadowala) Jakie mam gwarancje, że decydując się kiedyś tam na
zabieg
> operacyjny, wyeliminuję problem, że nie pojawią się inne i że
rzeczywiście
> udrożnię kanał i bez problemu będę mógł zrealizować swoje (nasze,
z moją
> dziewczyną) marzenie? (A o tym, jak wielkie to może być marzenie, nie
muszę Was
> przekonywać.) Czy z nadciśnieniem można schodzić pod wodę?
Wybaczcie, że
tak
> się szczegółowo, ekshibicjonistycznie rozwodzę, ale chciałem
całościowo
> przedstawić problem. Jestem zmęczony: pracą, ciągłymi badaniami,
niepewnością.
> Wciąż kołacze mi się myśl: stary, przestań marzyć, czas sobie
wybić z
głowy
> szalone pasje. Rzeczywiście może czas...
> --
> Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl


Top
 Profile
 
PostPosted: 2004-01-28 12:01:59
Online
Registered User

Joined: 2004-01-28 12:01:59
> Witam
> Zaznaczam nie jestem lekarzem ale mam jak ty skrzywioną od dzieciństwa
> przegrodę nosową.
> Na podstawie tego moge stwerdzic że moja skrzywiona przegroda nosowa nie
ma
> nic wspólnego z przedmuchiwaniem się.Powiem,że wręcz przeciwnie - nie
muszę
> dmuchać w nos,starczy przełknięcie sliny.
> Twój problem tkwi w innym miejscu a nie w przegrodzie nosowej.mysle że
w
> uchu które powinien zobaczyć doświadczony laryngolog nurek i
niewyleczonej
> cały czas infekcji.
> Pozdrawiam
> ML
> PS.Nie martw sie, też sie boje tej operacji choć juz nieraz do niej
mnie
> namawino.Można z tym żyć nie odczuwając żadnego dyskonfortu,no chyba
że masz
> katar i ta większa dziurka ci sie przytka :-)
> PS.Nie namawiam do niczego decyzje podejmi sam

Dzięki za wsparcie. Widzisz, skoro Tobie skrzywienie nie przeszkadza, a wręcz

pomaga, to myślę, że operacja, poza ewentualnym estetycznym komfortem (moje

skrzywienie jest niewidoczne), nic Ci nie da, a może nawet zaszkodzić (w
nurkowaniu). W moim przypadku jest inaczej, bowiem nawet teraz, gdy próbuję
wyrównać, prawe ucho w ogóle mnie nie słucha. A że infekcję mogę mieć
niezaleczoną... to wielce prawdopodobne. Chętnie pogadałbym z porządnym
laryngologiem...
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl


Top
 Profile
 
PostPosted: 2004-01-28 13:37:29
Online
Registered User

Joined: 2004-01-28 13:37:29
Spróbuj u prof. Kukwy. Przyjmowal w "Klinice Kabaty" na Wąwozowej 21
na
Ursynowie.
Miałem z nim kontakt i wygląda, że jest OK. Nie jest nurkiem, ale się
orientuje w temacie.
Musisz się jednak przygotować, że niezależnie od wszystkiego będzie cię
namawiał na jak najszybszą korektę przegrody.
Myślę, że z uchem powinien ci pomóc.
Pozdrawiam
Igor
PS
Z tego co się zdołałem dowiedzeć skrzywiona przegroda nosowa zwiększa
prawdopodobieństwo nawrotów infekcji uszu, zatok, itp.
Zależy wszystko od stopnia jej skrzywienia. W skrajnym przypadku może
wpływać na zdolność do nurkowania.
PS2
Jest jeszcze optymistyczny tekst na www.zgniew.man.pl (zdrowie) nt. korekty
przegrody.


Top
 Profile
 
PostPosted: 2004-01-28 13:45:55
Online
Registered User

Joined: 2004-01-28 13:45:55
> Ciebie dumny!). Wojtek skłaniał się do diagnozy, że opłakany stan
mojego
ucha
> bierze się z nadmiernej chęci wyrównania (na siłę), może z
nieumiejętności
i że
> nie mam się czym przejmować - za rok będzie lepiej. Zaordynował
aspirynę i
> poradził jednak po powrocie do kraju skonsultować rzecz z
laryngologiem.

Tak
Njprawdopodobniej tu tkwi problem. Z opisu wynika że wdmuchałeś sobie do
ucha "mieszankę piorunującą" z gardła via trąbka Eustachiusza.
Potem kłopoty
z wyrównaniem ciśnienia spowodowały perforacje błony bębenkowej. Zatem
dolałeś sobie jeszcze wody z Morza czerwonego. Niestety w takich przypadkach

antybiotyk podaje sie od razu. :((( Zakaziłeś sobie ucho środkowe.
> na kompleksowe badania). I teraz to, co powiedział mi wczoraj
laryngolog:
> gorączka może być wynikiem tlącej się od miesiąca infekcji
(istnieje
możliwość,
> że antybiotyki nie trafiły w patogen) -

Tu ma racje Twój lekarz. Zrób sobie wymaz. Najlepiej w labie przy Sanepidzie
i nie z jamy ustnej tylko z tylnej ściany gardła.
> A teraz wreszcie moje pytanie: laryngolog
> zasugerował, jeśli rzeczywiście marzę o nurkowaniu, poprawić
operacyjnie
> przegrodę nosową, wpierw się szczepiąc na żółtaczkę i takie tam.

Daj spokój większość populacji ma skrzywioną przegrodę nosa (w lewo
bodajże...) i nic. Nie przejmuj się.
Co do Twojego ciśnienia. To górna granica normy. Jeśli cierpisz na
"płaskodupie" i prowadzisz osiadły tryb życia (biurko, samochód
itp) to
bardziej sportowy tryb życia (pod okiem specjalisty) w wiekszości
przypadków
załatwia sprawę.
Ale badania sobie zrób jak najdokładniejsze.
Doc


Top
 Profile
 
PostPosted: 2004-01-28 16:18:57
Online
Registered User

Joined: 2004-01-28 16:18:57
> Tak
> Njprawdopodobniej tu tkwi problem. Z opisu wynika że wdmuchałeś sobie
do
> ucha "mieszankę piorunującą" z gardła via trąbka
Eustachiusza. Potem kłopoty
> z wyrównaniem ciśnienia spowodowały perforacje błony bębenkowej.
Zatem
> dolałeś sobie jeszcze wody z Morza czerwonego. Niestety w takich
przypadkach
> antybiotyk podaje sie od razu. :((( Zakaziłeś sobie ucho środkowe.

Niewykluczone, niewykluczone. Jednego nie rozumiem: "mieszanka
piorunująca" z
gardła - przecież wtedy byłem zdrowy, co więc miałem wdmuchać? Z
 moich
obserwacji wynika, że faktycznie niedrożny mam prawy kanał i próba
Valsalvy z
tej strony po prostu mi nie wychodzi (choćby teraz). Zakażenie to więc
raczej
skutek, a nie przyczyna. Czy więc sama niedrożność spowodowała, że
wzrost
ciśnienia uszkodził mi błonę?
> Tu ma racje Twój lekarz. Zrób sobie wymaz. Najlepiej w labie przy
Sanepidzie
> i nie z jamy ustnej tylko z tylnej ściany gardła.

Na ten wymaz to specjalnie czasu nie mam :( (niestety, faktycznie jestem
krzesełkowcem w biurze). Zastanawiam się, czy jeśli on ujawni infekcję,
czy to
załatwi sprawę. Bo przecież skądś to podwyższone ciśnienie mam...
Myślisz, że
aktywność fizyczna może sama z siebie je wyrównać? To po cholerę te leki
(beta-
bloker i drugi, moczopędny - tym bardziej że nie bardzo działają).
> Daj spokój większość populacji ma skrzywioną przegrodę nosa (w lewo

> bodajże...) i nic. Nie przejmuj się.

Tylko że ona może mnie wykluczyć z nurkowania :(
> Ale badania sobie zrób jak najdokładniejsze.

Muszę to wszystko opowiedzieć memu interniście, zobaczę, co on na to. O
wymazie
wszak nie pomyślał!
Doc, Dziękuję serdecznie za pomoc i wsparcie.
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl


Top
 Profile
 
PostPosted: 2004-01-28 16:24:43
Online
Registered User

Joined: 2004-01-28 16:24:43
Witaj,
Najpierw refleksja i maly apel, moze niekoniecznie na Twoj temat, bardziej
natury ogolnej. Wsrod czesci nurkow ciagle pokutuje przekonanie, ze aspiryna
jest najskuteczniejszym lekiem na wszystko. To nieprawda. W Twoim przypadku
poza lekkim dzialaniem przeciwbolowym aspiryna mogla jedynie powiekszyc
krwiaka, hamujac krzepniecie krwi. Przy okazji, czy instruktor w Egipcie
zajrzal Ci do ucha?
To wszystko co napisal Doc to prawda.  Jeśli, tak jak podejrzewa ,
sperforowales sobie blone bębenkową, to trzebaby ocenić Twoje ucho - czy
została blizna, czy błona nie jest cińsza i oslabiona.  Nie zgodzę
sie także
ze stwierdzeniem, ze skrzywiona przegroda nie ma znaczenia w nurkowaniu.
Pracuję w Szpitalu Marynarki Wojennej w Gdańsku, na oddziale Laryngologii, i

mamy tam spory przegląd nurkó wojskowych. Dość często zdarza sie, że
skrzywiona przegroda - zwłaszcza pourazowo, poza utrudnieniem oddychania
daje przewlekły, często bakteryjny nieżyt nosa, normalny jest chroniczny
obrzęk śluzówek nasa i nosogardła - w tym ujść trąbek Eustachiusza.
Poza
tym, zajęcie zatok, zapalenia gardła, do astmy włacznie. Dlatego warto,
żeby
Cię obejrzeć.
Co do ciśnienia - nie wiemy, jak wyglądasz - czy masz nadwagę, jesteś
nerwowy, flegmatyczny - przyczyn podwyższonego ciśnienia jest wiele, nie
zawsze górne granice normy są przyczyną nadciśnienia. Doc słusznie
napisał,
że poprawa kondycji - może zmiana diety całkowicie wystarczają -
ograniczenie soli i tłuszczów może bardzo pomóc. Ja sam, całe życie mam
ciśnienie graniczne i nie było z tym jakiś problemów.
Podsumowując - wiem, że mieszkaasz dość dlaeko, ale serdecznie zapraszam
na
wizytę u nas na oddziale. Jak już wspomniałem, mamy spore doświadczenia z
nurkami i problemami laryngologicznymi w nurkowaniu, a poza tym 50 % staffu
lekarskiego to nurkowie i instruktorzy nurkowania. Więc chyba możemy uznać,

żąe znamy się cokolwiek na rzeczy :-) Przepraszam wszystkich za tak
bezpośredni tekst reklamowy :-)))
Pozdrawiam i życzę zdrowia
--
Mikołaj Wróbel
lekarz
+48 609 135 767
mikolaj.wro...@aquamatic.pl


Top
 Profile
 
PostPosted: 2004-01-28 18:29:05
Online
Registered User

Joined: 2004-01-28 18:29:05
> Niewykluczone, niewykluczone. Jednego nie rozumiem: "mieszanka
piorunująca" z
> gardła - przecież wtedy byłem zdrowy, co więc miałem wdmuchać? Z
 moich
> obserwacji wynika, że faktycznie niedrożny mam prawy kanał i próba
Valsalvy z
> tej strony po prostu mi nie wychodzi (choćby teraz). Zakażenie to więc

raczej
> skutek, a nie przyczyna. Czy więc sama niedrożność spowodowała, że
wzrost
> ciśnienia uszkodził mi błonę?

Założyłem, że przyczyną słabej drożności trąbki Eustachiusza był stan

zapalny. Napisałeś że dmuchałeś na siłę i po pewnym czasie podczas
zanurzania uzyskałeś mniej więcej efekt wyrównania ucisku na błonę
bębenkową
z zewnątrz. Natomiast niedrożność ta warunkuje właśnie brak możliwości

samoczynnego wyrównania ciśnienia (czyli tego co nadmuchałeś z takim
trudem)
przy wynurzaniu. Stąd perforacja.
> Muszę to wszystko opowiedzieć memu interniście, zobaczę, co on na to.
O
wymazie
> wszak nie pomyślał!

Marcinie, na liście ujawnił się człowiek najbardziej kompetentny - Mikołaj

Wróbel. Skorzystaj z jego zaproszenia.
A wymaz postaraj się zrobić. Samo pobranie materiału to 5 sekund. Poproś
także o wykonanie antybiogramu. Nie zaszkodzi a może się przydać.
3mam kciuki
Doc


Top
 Profile
 
Post new topic Reply to topic  [ 8 posts ] 




 Topics   Author   Replies   Views   Last post 
No new posts skrzywiona przegroda nosowa, pomóżcie...

Krzysztof

5

772

2004-02-04 13:09:58

aLdOnA

No new posts przegroda nosowa - pytanie

dryblasy

13

1660

2003-05-26 16:50:04

CJS2000

No new posts Pomóżcie drodzy nurkowie;)

Daro

10

2498

2002-12-19 22:35:43

Waldo

No new posts Pomóżcie proszę efektownie rozstać sie z pracodawcą

mblaszczyk0

21

97

2003-08-21 00:42:49

Sebastina


Who is online

Users browsing this forum: marketing internetowy, prezenty gwiazdkowe, identyfikacja wizualna, strony www poznań, tanie pozycjonowanie, tanie pozycjonowanie, kaz...,eSeLKer,Lukasz,Janusz,Monisiatko, 1 guests, Teksty piosenek laparoskopia samochody używane Sms miłosne elementy kute ,


New posts New posts    No new posts No new posts    Announce Announcement
New posts [ Popular ] New posts [ Popular ]    No new posts [ Popular ] No new posts [ Popular ]    Sticky Sticky
New posts [ Locked ] New posts [ Locked ]    No new posts [ Locked ] No new posts [ Locked ]    Moved topic Moved topic
You can post new topics in this forum
You can reply to topics in this forum
You cannot edit your posts in this forum
You cannot delete your posts in this forum
You cannot post attachments in this forum

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group