NURKOWANIE

Forum dla prawdziwych nurków
It is currently January 6, 2009, 6:24 am

All times are UTC



Viewing profile - Jerzy

Board presence

Contact

Jerzy
Registered User
Offline
[ Add friend | Add foe ]
E-mail address: E-mail
PM: Send private message
MSNM/WLM:
YIM:
AIM:
ICQ:
Jabber:

Author Message

Topic: Wspomnienia: nurkowanie na Dominikanie, czesc I (dlugie)

 Post subject: Wspomnienia: nurkowanie na Dominikanie, czesc I (dlugie)
Posted: 2006-10-11 21:32:19 

Replies: 8
Views: 1207


Witajcie
Wrocilismy z Dominikany pod koniec wrzesnia, a ze informacji na grupie nie za
wiele, to postanowilem cos napisac, moze sie innym przyda. Jak dla mnie
brakuje na grupie dluzszych ciekawszych opisow zamiast ciaglych klotni. Na
pewno sporo z nas jezdi, wiec zachecam do opisaniach swoich wyjazdow
– na
pewno innym sie przyda przy planowaniu.
Mieszkalismy w okolicy Punta Cana (Bavaro Beach), 2 tygodnie, z tego 6 dni
nurkowych, 12 nurkowan. Opis dotyczy wchodu i poludnia Domikany.
Ale po kolei:
Punta Cana:
Miejsca nurkowe:
Sporo, ale nie warto sie rozpisywac. Ogolnie ok. 10-12m, brak pradu, dno
piasczyste, sa jakies tam „rafy”, ale takie w stylu
Karaibskim, czyli raczej
dno z jakas tam roslinnoscia, duzo gabek, dosc mocno rozni sie to od raf
egipskich. Nurkuje sie generalnie pomiedzy brzegiem, a rafa zewnetrzna, ktora
jest ok. 100-200m od brzegu. Niestety praktycznie brak jakichkolwiek ryb,
wszystko wybite i zjedzone.
My bylismy we wrzesniu, pora deszczowa i wietrznie, ciagle prawie sztorm.
Jako ze dno to drobny piasek to widocznosc przy plazy najwyzej metr, na 10m
glebokosci max. 5 metrow, a przy dnie niecaly metr.
Bazy:
kroluje ScubaCaribe: http://scubacaribe.com/, ma chyba z 15 baz w hotelach.
Mi sie nie spodobala, wszyscy maja uniform, a w rozmowie przypominaja  
McDonalds: „Wolna kasa, czy zyczy sobie Pan ciateczko z
wisienka”? ;-)
Czyli bylo tak: Przychodzimy, pytamy miejscowego sprzedawce watersportow,
gdzie by tu zanurac no i tak zeby ciekawie było i nie koniecznie w tym blocie

przy brzegu. On nam dluga rozmowe handlowa, ze my najpierw
„…dlugo sie uczyc
na kurs..”, a potem check dive v basenie (ops?), a potem juz
mozemy… A my do
niego, ze mamy juz AOWD i wlasny sprzet przytargalismy i moze cos ciekawszego
bym nam zaproponowali, moze jakies cavern albo od biedy jakis podwodny park
narodowy (jest kilka w dalszej okolicy).
No to gosc wpadl w panike i poszedl szukac szefa. Szef sie znalazl, chyba
Niemiec (albo okolice ;-). No i tak sobie gadamy:
 „Wyjazd na Bayahibe”? (opis poniżej) –
„oh, no, too strong current, its very
dangerous”
„Night diving?” – „ohh, no, its very
dangerous too”
„Cavern diving?” – „ohh, my friend,
its impossible, nobody around offers it”.
A potem nam wypisal cos w stylu rachunku z knajpy, ze nam cos tam zaoferowal
(local reefs) za iles tam i jeszcze kazal podpisac. Bo im sie prowizja liczy
nawet od udzielonej informacji. Brrr… 8-(( Generalnie nastawieni sa
oni na
hotelowe watersporty i kursy OWD i pozniejsza obsluge tych ze.
Jest w okolicy kilka mniejszych baz, mozna sobie w Googlu znalezc:
http://www.dresseldivers.com/
http://www.neptunobavaro.com/
Mi sie najbardziej spodobal Pelicano:
http://www.pelicanosport.com/
chociaz z nimi nie nurkowalem. No ale przynajmniej w rozmowie sa normalni, a
i sporo informacji maja na stronie. Oferuja tez cave/cavern diving, tylko ze
realnie tylko 2 osoby u nich sie tym zajmuja (szefowie), a ich akurat nie
bylo na Dominikane
Organizacja nurkowan:
Ubiera sie w bazie, czasami nawet ubiera sie caly sprzet. Lodzie sa szybkie
(szybsze niz w Egipcie), male, na kilku do kilkunastu nurkow. Do dive
site’ow
plynie sie od kilku do kilkunastu minut. Zazwyczaj na przerwe miedzy
nurkowaniami wraca sie do bazy.
Lodzi sa przystosowane do nurkowan, ale dosc srednio. Czesto brak jest
zadaszenia, wysokie burty nie pozwolaja wejsc w sprzecie, trzeba sie
rozbierac w wodzie, na lodkach brak pitnej wody.
Na calym wybrzezu nie ma pomostow (miejscowi nie potrafili wytlumaczyc
dlaczego, tak po prostu jest), lodzi cumuja do bojki lub przybijaja do
brzegu. Jak jest sztorm, to jest smiesznie. Albo 4 miescowych trzyma lodz
walczac z falami, a nurki w calosci ubrani jako tako sie na nia wdrapuja,
albo w wariancie gorszym, plynie się z plazy do lodki, przycumowanej do
bojki. A najfajniesze jest z powrotem. Lodka plynie wzdluz plazy i desantuje
nurkow do wody przy ich hotelach. A potem kazdy sam juz doplywa do brzegu i
drepcze przez plaze do bazy z calym dobytkiem. Tak robi ScubaCaribe, jak sie
lezy na lezaczku i popija się mojito, to wyglada to calkiem zabawnie. ;-)
A, w calej okolicy zabronione jest plywanie lodka po zmierzchu. Czyli nie ma
nurkowan nocnych. Jak tlumacza miejscowi, zwiazane jest to z duza liczba
uciekinierow, ale czy uciekaja od nich czy do nich, to tego nie
ustalilismy. ;-)
Nasze nurkowanie:
„Wreck Monica”
Tylko jeden check dive z zodiaka. Warunki kiepskie, sztorm, glebokosc 12m,
amplituda fal pod woda do 10 metrow, widocznosc nie przekraczala 5m. Czyli
nic nie widac i latasz tam i z powrotem pomiedzy skalkami i wrakiem. Dosc
niebezpiecznie i bez sensu. Wraka nie wiele widzialem, jest on dosc
zniszczony, jakies resztki kadluba.
Moja opinia: nie warto.
La Romana
Jedyne miasto w którym bylismy ktore wyglada jak miasto, a nie kupa
niewiadomo czego
Dojazd z Punta Cana ok. 1.5-2h.
Miejsca nurkowe:
Podwodny park narodowy Catalina Island
Organizacja nurkowan:
Zazwyczaj jedzie sie autobusem z wycieczka snorkelistow (my dojechalismy sami
samochodem), z nimi tez plynie sie na lodzi. Wyplywa kilka wiekszych
wolniejszych (powiedzmy ze cos w stylu egipskim) lodek, tylko jedna była
dobrze przystosowana do nurkow. A na naszej byl tlok, nie bylo miejsca do
mocowania butli, czyli zlozony sprzet lezal na podlodze, a byly wspaniale
wysokie burty do przelazenia w calym sprzecie (jeden gosc spadl i mocno sie
poobijal).
Po pierwszym nurku chcieli nas zabic albo otruc ;-), zeby juz miec z glowy.
Wyglada to tak: wylazisz w calym sprzecie i w czasie pokonywania drugiej
metrowej burty, trzymajac w jednej rece pletwy a w drugie kamere i reszte
szpeju, dostajesz do lapy kubek (pomiedzy pletwy a kamere, jest inclusive,
musisz brac ;-). Ja myslalem ze to woda i wypilem troche z rozpedu, a okazalo
się ze to 100% wrzacy Knorr. Hmm, doskonaly na zgage, jesli nie zabije, to
wzmocni… ;-)
Oczywiscie w dowolnej ilosci (jak sie plynie z powrotem) leja rum, ale wody
pitnej brak.
Nasze nurkowanie:
Calodniowa wycieczka, 2 nurkowania:
- Catalina Island „The Wall”
Sciana opadajaca lagodnie do 40m, brak pradu, widocznosc 20-30m, duzo gabek,
sporo miekkich korali, gorgonii, praktyczny brak ryb.
Odpoczynek na „rajskiej plazy” (w sumie hotelowa jest taka
sama, a jedzonko
znacznie lepsze i drinki za free ;-) i taki sobie obiad.
- Catalina Island „Aquarium”
Plasko, 12m, ogrod miekich korali na dnie, duzo gabek i takich endemicznych
wlochatych jasnobezowych podwodnych „drzewek”. Troche
drobnych ryb, ale bez
szalenstw ;-)
Niestety bylo pochmurno i woda lekko metna, wiec brak koloru – na
pewno
kolorowe byloby znacznie ladniejsze.
Moja opinia:
Ponoc najlepszy dive site przyrodniczy na poludniu Dominikany. Niestety wg
mnie w porownaniu nawet do lokalnych raf Hurgady czy Sharmu wypada dosc
srednio.
Hmm, nur w celu ogolnego poszerzenia horyzontow i dla fanow flory Karaibow ;-
). W porównaniu z Egiptem i uwzgledniajac koszty, odleglosc i niewygode
raczej nie warto.
Ciag dalszy za kilka dni, bedzie ciekawiej i pozytywniej - jaskinie sa super!
I na koniec dla nawiedzonych:
Ten tekst to nie jest reklama, market, nie mam zamiaru z nikim sie klocic i
jest to wylacznie moja subiektywna opinia ;-)
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl ->
http://www.gazeta.pl/usenet/

Topic: Wspomnienia: nurkowanie na Dominikanie, czesc I (dlugie)

 Post subject: Wspomnienia: nurkowanie na Dominikanie, czesc I (dlugie)
Posted: 2006-10-16 19:34:40 

Replies: 8
Views: 1207


Cześć II
niedaleko El Macao - slodkowodna jaskinia "Oyo Molino"
Dojazd z Punta Cana ok. 50 min, kawalek droga gruntowa, trudno trafic ;-)
Organizacja nurkowan:
Na miejscu miejscowa knajpka, wejscie do jaskini wykorzystywane jest przez
miejscowych jako basen, wiec bywa tloczno. Caly sprzet przywozi sie ze soba
Zlozyc sprzet mozna pod parasolem w knajpce, do wejscia do jaskini jest 10
metrow, sa schody wykute w skale.
Nasze nurkowanie:
Jest to miejsce na lokalny jaskiniowy check dive, jesli klient ok i nie
panikuje, biora go do innych.
Jaskinia jest dosc krotka, calkowity czas ze zwiedzaniem wszystkich
zakamarków ok. 45 min, max glebokosc 8,3m
W sumie jaskinia jest bardzo ciasna, niektore fragmenty mocno zawalone
kamieniami, trzeba sie przeciskac, a kierunek dalszej drogi wcale nie jest
intuicyjny i zmienia sie caly czas. Temperatura wody 25C.
Mialbym trudnosci ze znalezieniem drogi powrotnej bez przewodnika, jakas
poreczowka jest pociagnieta, ale nie wiem czy da sie po niej wyjsc, rzadko ja
widywalem ;-) a poreczowki w jaskiniach na Dominikane nigdy ne dochodza do
wyjscia, tylko koncza sie 10-20m przed (nie wiem dlaczego, miejscowi ukradli?)

Moja opinia:
Jakinia fajna, warto zanurkowac! Ciasno, dosc klaustrofobicznie ;-)
Jesli chodzi o bezpieczenstwo, to w zasadzie jest nijak.
Wg. mnie jaskinia nie kwalifikuje sie na cavern diving, w kazdym badz razie
nie przypominam sobie air pocket'ow.
W konfiguracji rekreacyjnej (krotkie weze octopusow) wyciagniecie partnera
byloby bardzo problematyczne.
Nie sa to cenoty w Meksyku (a przynajmniej my tak mielismy w maju), gdzie
przewodnik byl DIR, mial twinseta, 3 maski, 5 latarek
i wszelkie mozliwe papiery cave'wowe, a w samochodzie byl zestaw pierwszej
pomocy z tlenem.
Bayahibe
Niewielkie miasteczko turystyczne
Dojazd z Punta Cana ok. 1.5-2h.
Miejsca nurkowe:
Moze Karaibskie - Park narodowy "Parque National del Este"
Na ladzie - jaskinia El Chicho (Padre Nuestro)
Organizacja nurkowan:
Nieiwielkie otwarte motorowki z podwieszanym silnikiem, wszedzie blisko,
plynie sie 5-10 min.
Na lodkach wody, tlenu i innych cudow brak ;-). W sumie pewnie sie czepiam,
ale na wraku St. George robi sie 40m, wiec woda sie przydaje, a i
przynajmniej pozory bezpieczenstwa przydalo by sie zachowac
Mozna dostac Nitrox, ale na wczesniejsze zamowienia.
Nasze nurkowanie:
- Wrak St. George - statek transportowy, ok. 80 m dlugosci, zatopiony
sztucznie w 1999r glebokosc do 40m, sruba ok 35m, mostek ok 20m. Prad slaby.
Widocznosc dosc srednia, 10-15m
Wrak dobrze zatopiony (stoi na stepce) i przystosowany do nurkow, calkiem
przyjemny, nadbudowka w srodku pusta, wyciete sa dziury w burtach.
Ladownia jest otwarta, ale po zwiedzeniu sruby i nadbudowki nie starczylo nam
czasu (dekompresja jednak goni, lepiej zabrac Nitrox)
Ryb w srodku jest dosc duzo, wiedzielismy lawice barakud.
- Coral Park - drugie, plytkie 12m, nurkowanie. Pole miekkich koralowcow,
duzo malych gorgonii, gabek. Widocznosc 20-25m, ale woda dosc metna. Brak
pradu, praktyczne brak ryb.
Takie klasyczne nurkowanie na Dominikane ;-)
- slodkowodna jaskinia El Chicho (Padre Nuestro)
Jakies pol godziny dojazdu z Bayahibe. Ostatnie 3-4 km droga gruntowa, mocno
kamienista, dojechalismy samochodem osobowym, ale jest to rozwalanie
samochodu, konieczny jest minibus albo terenowka.
Nas prowadzil miejscowy na motorze. Jesli chodzi o nazwe, to jest to pewne
nieporozumienia. Jaskinia opisywana na stronach dive centrow jako Padre
Nuestro to tak naprawde El Chicho. Wlasciwe Padre Nuestro znajduje sie jakies
100m obok w postaci dziury w ziemi i jak powiedzili przewodnicy, wpuszcza sie
tam tylko technicznych jakiniowcow
Droga przez jungle dojezdza sie to wydeptanej polanki, wszystko jest na
dziko, nie ma tu zadnej infrastruktury, nie ma tez oplat za nurkowanie. Na
polance zostawia sie samochod, ubiera sie, reszte rzeczy wrzuca sie do
bagaznika, z nami byl kierowcami, wiec przynajmniej nie bylo problemu
pilnowania.
Nastepnie idzie sie z 50m przez las i schodzi sie do jaskini po stromym
zboczu z fragmentami schodow. W niektorych opisach zejscie to opisywane jest
bardzo dramatycznie, nie jest tak zle, ale trzeba sie troche napocic.
Ostatni fragment idzie sie w ciemnosci przy zapalonych latarkach, jest dosc
slisko, sporo nietoperzy. Przy latarkach sie tez ubiera na dole i wskakuje
sie do wody. Jaskinia jest bardzo ciekawa, samo wejscie w ciemnosci juz
podnosi dramaturgie
Temperatura wody 24C, max glebokosc 15m, przejrzystosc wody niesamowita, ile
siegnie latarka
Moja opinia:
Fajny wrak, dosc gleboko, dekompresja pogania, zuzycia powietrza tez.
Jesli chodzi o nurkowanie na rafie, to jako drugie jest ok.
Jaskinie sa super, warto zabrac swoj sprawdzony sprzet, troche minimalizujac
ryzyko i przynajmniej backup latarki.
CDN (niedlugo Czesc III)
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl ->
http://www.gazeta.pl/usenet/
Sort by:  

Who is online

Users browsing this forum: google ad words, pomysł na prezent, identyfikacja wizualna, domeny internetowe poznań, pozycjonowanie stron internetowych, pozycjonowanie www, Krzysztof,Piotr,Ryszard,Bullioo, 2 guests, imprezy integracyjne duzy lotek Tygrys baza czipy umowy handlowe szkolenia ,


New posts New posts    No new posts No new posts    Announce Announcement
New posts [ Popular ] New posts [ Popular ]    No new posts [ Popular ] No new posts [ Popular ]    Sticky Sticky
New posts [ Locked ] New posts [ Locked ]    No new posts [ Locked ] No new posts [ Locked ]    Moved topic Moved topic
You can post new topics in this forum
You can reply to topics in this forum
You cannot edit your posts in this forum
You cannot delete your posts in this forum
You cannot post attachments in this forum

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group